Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Wzgórze znajdowało się teraz na jednym poziomie z równiną. Stamtąd, gdzie się wznosiło, tryskała bijącymi wysoko fontannami woda rozlewając się w jezioro. Po powierzchni kołysały się leniwie lodowe kry. Pośrodku jeziora utworzył się wir, a straszliwy odgłos zasysania słychać było nawet spod zewnętrznego muru. Michael czuł ucisk w żołądku. Poprzez dom Lamii, gdzie w cieniu kryła się wielka kobieta zapomniana teraz, kiedy jej rola się skończyła, przez wszystkich... Przez zapuszczone pole do łagodnie mrugającej bramy... Aleją, obok przygarbionej postaci strażniczki siedzącej pod drewnianą kratą altanki... I w ciepły wiaterek wczesnego wieczora. Wypełnionego szelestem liści zaściełających chodnik, zapachem świeżo skoszonej trawy i eukaliptusów, uczuciem złożonej i wiecznie zmieniającej się stałości.

(Reklama: )
