Teksty na każdy temat (Reklama: pieczątki Warszawa ,transport żywności )

Jonnie zauważył ruch łapy, ale zignorował to. Odwrócił się, zlokalizował urządzenia celownicze i potem sześcioma strzałami wybawił z cierpienia pokaleczone bydło. Zabezpieczył broń, wydobył z torby kawałek szkła o ostrych krawędziach, podszedł do niedźwiedzia i zaczął zdejmować z niego skórę. Terl leżał i patrzył na niego. W końcu uświadomił sobie, że lepiej będzie, jeśli w końcu się podniesie i sprawdzi swój stan. Ból w plecach, rozpruty kołnierz, trochę zielonej krwi na łapie. Skontrolował plecy - nic poważnego. Przeszedł do pojazdu, opadł na fotel przy otwartych drzwiach i zgarbił się w nim, wciąż patrząc na Jonniego. Chyba nie masz zamiaru wziąć tego paskudztwa do pojazdu? Jonnie nie podniósł głowy znad oprawianego niedźwiedzia

(Reklama: )