Teksty na każdy temat (Reklama: karnisze ,)

Terl stał w miejscu, szczerząc kły w uśmiechu. W sekundę później ryknął niedźwiedź. Terl usłyszał go i zaczął się odwracać, ale było już za późno. Grizzly z impetem runął mu na plecy. Wytrącony z łap Terla miotacz poszybował w powietrzu w stronę Jonniego, który złapał go lewą ręką. Ściskając w prawej maczugę, skoczył, zanim niedźwiedź zdołał zadać Terlowi następny cios. Trzasnął niedźwiedzia w sam środek czaszki. Grizzly zachwiał się oszołomiony. Jonnie z całej siły uderzył jeszcze raz. Zwierzę machnęło ogromną łapą, ale chłopak zrobił unik i znowu grzmotnął niedźwiedzia w łeb. Grizzly cofnął się i odbił łapą następny cios. Rzemień pękł i maczuga wyskoczyła Jonniemu z ręki. Niedźwiedź ruszył na niego z rozdziawionym pyskiem. Błyskawicznym ruchem chłopak przerzucił miotacz do prawej ręki i trzymając go za lufę, grzmotnął nim w paszczę, a sekundę później - w czaszkę drapieżnika. Zwierzę zwaliło się na ziemię, rycząc coraz słabiej, i pozostało już tam, drgając w agonii.

(Reklama: )