Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

Terl wyszczerzył kły w uśmiechu, przyglądając się powalonym zwierzętom. Jonnie patrzył na niego ze zgrozą. Ten uśmiech za wizjerem maski był uśmiechem czystej radości. Poczuł wstręt. Terl był... Jonnie nagle uświadomił sobie, że w języku Psychlo nie było odpowiednika słowa "okrutny". Ruszył w stronę zwierząt. Szedł do przodu z maczugą przygotowaną do skrócenia męki bydła, gdy nagle usłyszał z tyłu nowy dźwięk. Błyskawicznie się obrócił. Z jaskini wyłaniał się największy niedźwiedź grizzly, jakiego kiedykolwiek widział. Obudzony i rozwścieczony hałasem, szarżował wprost na plecy Terla. Za tobą! - wrzasnął Jonnie, ale jego głos zagłuszyło bolesne ryczenie bydła.

(Reklama: )